abyś widział

IMG_20160916_222114.jpgW naszym Credo wyznajemy, że Bóg stworzył oprócz świata widzialnego również świat niewidzialny. Do tego niewidzialnego świata należą aniołowie.

W ścisłym sensie słowo „anioł” nie oznacza jednak tylko istot duchowych. Sama nazwa ἄγγελος znaczy „posłany” i określa bardziej funkcję niż istotę. Dlatego też Pismo Święte czasami mianem anioła nazywa człowieka. Tak jest na przykład w Apokalipsie, w której św. Jan otrzymuje polecenie napisania listów do siedmiu aniołów, którzy w rzeczywistości są siedmioma biskupami gmin chrześcijańskich w Azji Mniejszej. Biskupi – następcy apostołów i stróżowie gmin chrześcijańskich, zostają przez Apokalipsę nazwani aniołami ze względu na doniosłość pełnionych funkcji.

Jednakże w ścisłym sensie faktycznie anioł oznacza istotę duchową. Bardzo często te istoty duchowe na kartach Pisma przybierały postać ludzką. Zawsze reprezentowały Boga – i to do tego stopnia, że w niektórych tekstach wydaje się nie istnieć rozróżnienie między Aniołem Jahwe a samym Bogiem. Z tego też względu niektórzy teolodzy uważają, że aniołowie są po prostu personifikacjami mocy i działania Boga. Niemniej Pismo poświadcza również ich niezależne i osobowe istnienie, co sprawia, że bezkrytyczne utożsamianie ich z samym Bogiem jest poważnym błędem. W Apokalipsie Biblia opowiada o wydarzeniu, kiedy to zalękniony Jan spotkawszy anioła padł przed nim na kolana. Na ten gest sam anioł zgromił go, tłumacząc, że taki hołd i szacunek należy się tylko Bogu (Ap 19,10; 22,8-9).

Aniołowie są zatem duchami stworzonymi do różnych zadań. Wśród wielu zastępów anielskich, o których pisaliśmy wcześniej, najbardziej nam bliskimi są niewątpliwie aniołowie które pełnią zadanie naszych stróżów. Sama idea istnienia aniołów stróżów często wydaje  się nam naiwna i zazwyczaj rezerwujemy tę naukę dla dzieci w celu wdrażania ich w świat religii. Tymczasem nauka o aniołach stróżach posiada bardzo mocne zakorzenienie w Piśmie Świętym i Tradycji i jako taka jest prawdą teologicznie pewną. Wiara w istnienie aniołów stróżów jest poświadczona zarówno przez Stary (np. Ps 91,11) jak i Nowy Testament (np. Mt 18,10). Pismo świadczy, że już pierwsi chrześcijanie wierzyli, że każdy człowiek posiada swojego anioła stróża. Tak jest na przykład w przypadku opowieści z Dziejów Apostolskich, kiedy Piotr przybiegając do pewnego domu, po ucieczce z więzienia, z którego wydostał go nota bene anioł (Dz 12,1-11), nie został od razu wpuszczony do domu, a zgromadzeni byli przekonani, że to nie on sam do nich przyszedł, ale właśnie jego anioł (Dz 12,16). I w tym miejscu dotykamy pewnego paradoksu.

Dla nas bowiem czymś powszechnym (aczkolwiek bardzo wątłym) jest wiara w indywidualnych aniołów stróżów. Rzadko jednak uświadamiamy sobie, że nie tylko poszczególni ludzie posiadają boskich opiekunów. Tymczasem dla Izraelitów czymś oczywistym było, że aniołowie opiekują się sprawami „poważniejszymi” niż poszczególne ludzkie istnienie. Odkrycie, że każdy człowiek posiada swojego stróża, było dla nich objawieniem nieskończenie obfitej hojności Boga.

Rzeczywiście, Naród wybrany wierzył, że aniołowie strzegą całych narodów. Sami znali nawet imię własnego anioła stróża, którym dla Izraela był Michał. Mieli świadomość, że inne narody pozostają pod opieką innych aniołów (Dn 10,13-21). Wierzyli także, że aniołowie strzegą praw natury, kierują ruchem ciał niebieskich itp.

W takiej perspektywie ogólnego przeświadczenia, że boscy wysłannicy istnieją po to, żeby zajmować się naprawdę poważnymi sprawami, odkrycie, że każdy ma anioła jest po prostu ujrzeniem, jak miłość Boża przekracza kolejne granice naszej ciasnej niewiary… Warto w tym momencie zwrócić uwagę, że my przy naszej wierze w aniołów stróżów, myślimy bardzo podobnie (co właściwie obnaża kruchość tej wiary). No bo czy Bóg naprawdę zajmuję się takimi błahostkami jak moje własne, życiowe sprawy?

Ale żeby tego jeszcze było mało, nie jest wykluczone, że nad każdym człowiekiem roztacza się cały zastęp anielski, żeby go chronić! Pismo w niektórych momentach opisując ingerencje boskich istot w naszym świecie, zdaje się jakby chciało coraz bardziej nas zaszokować, po to, żebyśmy wreszcie przestali być ślepi – tzn. żebyśmy przestali widzieć tylko i wyłącznie materię.

Z tym boskim pragnieniem objawienia Bożej troski nad nami, wiąże się chyba jedno z najpiękniejszych opowiadań biblijnych, o tym jak aniołowie pomagają i ochraniają ludzi. Jest to krótka opowieść o królu Aramejskim, walczącym z Izraelitami. Ten to król bardzo pragnął rozprawić się z prorokiem Elizeuszem, który nieustannie krzyżował mu plany. Kiedy ów król dowiedział się, że Elizeusz przebywa w Dotan, wysłał tam swoje wojska wraz z rydwanami i jazdą konną aby otoczyli miasto. Następnego dnia, tuż po nocy, jak mówi Pismo: „Kiedy sługa męża Bożego wstał rano i wyszedł, oto wojsko razem z końmi i rydwanami otaczało miasto. Wtedy sługa jego powiedział do niego: «Ach, panie! Jakże postąpimy?» Odpowiedział: «Nie lękaj się, bo liczniejsi są ci, co są z nami, aniżeli ci, co są z nimi». Potem Elizeusz modlił się tymi słowami: «Panie! Racz otworzyć oczy jego, aby widział». Pan otworzył oczy sługi, a on zobaczył: oto góra pełna była ognistych rumaków i rydwanów otaczających Elizeusza” (2Krl 6,15-17).

IMG_20160916_222948.jpg

I właśnie taką opowieścią i modlitwą w swojej istocie jest każda ikona przedstawiająca anioła stróża: Abyś widział.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s