abyś widział

IMG_20160916_222114.jpgW naszym Credo wyznajemy, że Bóg stworzył oprócz świata widzialnego również świat niewidzialny. Do tego niewidzialnego świata należą aniołowie.

W ścisłym sensie słowo „anioł” nie oznacza jednak tylko istot duchowych. Sama nazwa ἄγγελος znaczy „posłany” i określa bardziej funkcję niż istotę. Dlatego też Pismo Święte czasami mianem anioła nazywa człowieka. Czytaj dalej

Niewidzialny Widzialny Bóg

Co wstudia-bydgoskie-okladka-nr-8spólnego ma ze sobą piękno, niepoznawalność Boga i mistyka? Czy piękno ikony polega tylko na uobecnieniu widzialnego Chrystusa, czy może też na ukazaniu Tego, który chociaż się objawił, to jednak w swojej istocie pozostaje Niewysłowiony i Niepojęty? I dlaczego sztuka może być pewnego rodzaju alternatywą dla teologii, a doświadczenie estetyczne jest bardziej adekwatne do ukazywania tego kim jest Bóg niż ścisłe kategorie filozoficzno-naukowe?

Czytaj dalej

Archanioł Michał – „Któż jak Bóg!”

 

TIMG_20160904_115959radycja judeochrześcijańska wypracowała bardzo bogatą angelologię, której ślady możemy dostrzec w Piśmie Świętym zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Często bywa tak, że echo tej tradycji jest dla nas zupełnie nieczytelne. Tak jest na przykład w miejscu, w którym św. Paweł z mocą dając świadectwo temu, że nic nie jest w stanie odłączyć nas od miłości Chrystusa, wymieniając i stopniując istniejące potęgi, które niewątpliwie przerastają swoją siłą człowieka, obok Aniołów i Archaniołów wymienia między innymi Trony, Zwierzchności, Władze itp. Kiedy widzimy te nazwy jednym tchem przytoczone przez Apostoła Narodów, a zapisane wielką literą, nie za bardzo wiemy, że są one nazwami chórów anielskich, które są jeszcze potężniejsze od dobrze nam znanych Aniołów i Archaniołów.

Czytaj dalej

Słowo

 

słowo.jpgStwierdzenie, że ikona jest pisana, świadczy nie o tym w jaki sposób powstała, ale w jaki powinniśmy się z nią obchodzić. To, co jest napisane, domaga się przeczytania, a to z kolei wymaga znajomości znaków, języka, formy literackiej… Ale ikona też sama chce nauczyć nas czytać – i to nie tylko siebie samą, lecz chce nas nauczyć czytać po prostu. Chce, żebyśmy patrząc na świat dostrzegali znaki, potrafili zajrzeć głębiej, odczytać „to coś”, co dla współczesnego człowieka wydaje się być coraz bardziej odległe i mgliste, a co nazywa się po prostu „sensem”.

Nauka czytania, którą proponuje nam ikona nie jest oczywiście łatwa. Największym problemem jest w niej tak naprawdę Czytaj dalej

światło

DSC00400.jpgWszelkie zbawienie i objawienie zaczyna się od adwentu. Doświadczenie wyzwalającej mocy światła jest tym silniejsze, im dłużej na nie oczekujemy i im bardziej go pragniemy. Dlatego też adwent – jako okres roku liturgicznego, pomimo przenikającego go mroku, jest nazywany „czasem radosnego oczekiwania na przyjście Zbawiciela”. Owa radość Adwentu nie jest jednak radością spełnienia lecz tęsknego oczekiwania – co również mówi o właściwym klimacie jej przeżywania. Przecież podczas adwentu w kościele dominuje mrok, kolorem liturgicznym jest natomiast pokutny fiolet.

Adwent jest więc czasem radości w takiej mierze, w jakiej jest czasem nowej nadziei. A nadzieja ta jest najbardziej widoczna w liturgicznej grze ciemności i światła przenikającego swoim blaskiem owe mroki. Niemniej jednak naturalną przestrzenią, albo lepiej rzecz ujmując: tłem Adwentu, jest ciemność, która pierzcha wraz z przyjściem Pana. Czytaj dalej

najbardziej niemożliwa ze wszystkich ikon

Ikona Krzyża PańskiegoParadygmatem ikony niewątpliwie jest zasada wcielenia, co zresztą potwierdzają już starożytne źródła broniące zasadności sporządzania świętych wizerunków. Wcielenie, które daje początek naszemu zbawieniu i które daje początek ikonie należy jednak rozumieć nie tylko jako przyjście Syna Bożego na ten nasz świat, ale też jako ukazanie się naszym oczom przyszłego, doskonałego świata. Dlatego właśnie ikona jest oknem. Chrystus jest oknem. On w swoim ziemskim życiu był jakby „wydarzeniem” i „miejscem” na Ziemi, które jest nieustannie otwarte na Niebo. Chrystus, który gdziekolwiek pojawiając się podrażniał skażony grzechem świat był właśnie na tym świecie jakby jego otwartą raną, był sam w sobie bolesnym a zarazem słodkim wyłomem w tym zasklepionym we własnym egoizmie i grzechu świecie, otwierając go na zupełnie nowy, nieskończony wymiar.

Czytaj dalej